o ciemności i odpOCZYwaniu
4.jpg

Niewiele części naszego ciała ucierpiało na rewolucji technologicznej tak bardzo jak oczy (może jeszcze kręgosłup walczy o palmę pierwszeństwa). Atakowane sztucznym światłem od rana do późnej nocy mają prawo być zmęczone. Jak im ulżyć, gdy nie mamy w planach całkowitego odcięcia się od cywilizacji? Warto sięgnąć po prostą w budowie, a działającą cuda relaksującą poduszkę na oczy.

Kawałek materiału z wyczuwalnym ciężarem wypełnienia to wszystko, co składa się na taką poduszkę. Może się wydawać niewiele, ale to naprawdę wystarczy, by pomóc naszym oczom choć na moment się zregenerować. Jej głównym zadaniem jest ich obciążenie i odcięcie od jakichkolwiek źródeł światła. Tylko tyle i aż tyle.

 

 

"Ciemna strona mocy" czy na pewno zła?

Trudno dziś o miejsce, gdzie nocą panuje całkowita ciemność. Nie chodzi o zgaszoną lampę w sypialni z jednocześnie sączącym się zza okna oświetleniem ulicznym czy reklamowym. Mowa o prawdziwie ciemnej ciemności, w której ciężko dostrzec nawet własną dłoń. A właśnie taki brak światła jest bardzo ważny dla prawidłowego funkcjonowania większości organizmów zamieszkujących ziemię.

Światło jest jednym z tzw. „dawców czasu” (Zeitgeber; inne to np. temperatura, aktywność fizyczna czy dostępność posiłków). Są to zewnętrzne czynniki, dzięki którym organizm rozpoznaje porę dnia czy nocy i odpowiednio adaptuje swoje funkcjonowanie - reguluje poziom hormonów, temperaturę ciała, metabolizm, ciśnienie krwi czy apetyt. W idealnym świecie czynniki te dostosowane są do naturalnego dla człowieka - 24-godzinnego - rytmu dobowego. Łatwo się jednak domyślić, że od dawna już tak nie jest. Jemy i pojemy o dowolnych porach, korzystamy ze świecących ekranów późno w nocy, rozbudzamy się ciężkimi ćwiczeniami tuż przed spaniem. Nic dziwnego, że ciało zaczyna powolutku wariować.

Skupiając się jedynie na świetle - niewiele osób zasypia wraz z zapadnięciem zmroku i budzi się o brzasku. W dzisiejszych czasach to normalne i trudno wyobrazić sobie coś innego. Jednak nadmiar sztucznego oświetlenia, rozumiany jako światło w za dużych ilościach lub o niewłaściwych porach, ma kolosalny wpływ na nasz naturalny cykl dobowy. Jego rozregulowanie może prowadzić do silniejszego odczuwania stresu, zmęczenia, bezsenności, a nawet rozwinięcia chorób takich jak cukrzyca, otyłość czy depresja (wymieniając tylko kilka). Po więcej odsyłam do artykułu, w którym szeroko przedstawione są konsekwencje takiego rozregulowanego cyklu nie tylko u ludzi, ale też u innych zwierząt (polecam historię o żółwiach) i roślin: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2627884/.

 

Jak żyć? Walka o ciemność

Zanieczyszczenie światłem jest problemem, który prawdopodobnie zostanie z nami na dłużej. Wiedząc o tym, warto pomyśleć nad pomocowymi rozwiązaniami. Nie jest to co prawda walka z przyczyną, a tylko objawami, ale lepsze to niż nic. Chyba nikogo nie ominęła (bardzo trafna!) rada, by przed pójściem spać nieco ograniczyć ilość światła - przygasić lampy, stwarzając przy okazji sprzyjający relaksowi nastrój czy schować lub wyłączyć wszelkie źródła niebieskiego światła (nawet te najmniejsze). Może można zrobić coś jeszcze? W końcu, jak już wiemy, ta dzisiejsza „ciemność” to zazwyczaj ledwie ograniczenie światła, a nie jego brak.

W tym momencie warto sięgnąć po cichą bohaterkę dzisiejszego wpisu, czyli relaksującą poduszkę na oczy. Jej delikatny ciężar obciąży oczy i pomoże domknąć się powiekom. Dzięki drobnemu wypełnieniu idealnie dopasuje się do konturów twarzy, aby nie przepuścić nawet najmniejszej strużki światła. Taka chwila w ciemności pomoże szybko zapaść w głęboki, nocny sen, niezbędny do codziennej regeneracji. Może też posłużyć jako wzmacniająca przerwa w trakcie dnia spędzonego przed komputerem - Wasze oczy i reszta ciała będą wdzięczne za wymuszone zatrzymanie się.

Jeśli chcecie wypróbować na własnej skórze (nawet tej wrażliwej - poszewka jest wykonana z przyjaznego alergikom lnu), to zapraszam na zakupy tu.

Działa cuda, gwarantuję!

 

Coś więcej w temacie

Zainteresowanych rytmem okołodobowym, snem czy światłem odsyłam do dwóch książek, które rozbudziły we mnie ciekawość tematu i w przystępny sposób wszyściusieńko opisują:

  • „Śpij, jedz i ruszaj się zgodnie ze swoim rytmem okołodobowym” P. Satchin
  • „Dlaczego śpimy? Odkrywanie potęgi snu i marzeń sennych” M. Walker

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoplo.pl